Posts tagged ‘decyzje’

„Mądrzej, szybciej, lepiej. Sekret efektywności”. Charles Duhigg

O tym aby osiągnąć sukces marzy każdy z nas. Dzięki książce Charlesa Duhigga „Mądrzej, szybciej, lepiej. Sekret efektywności”  poznamy tajemnice sukcesu i efektywności. To książka która pokazuje nam jak dobierać cele i jak je realizować. Premiera 17 października! (więcej…)

„Jesteś cudem – 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym”. Regina Brett

Autorka książki „Jesteś cudem – 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym” pokazuje nam proste historie z życia, historie te poprzez swoje przesłania nas zmieniają. Regina Brett łączy w swoich książkach strefę ludzką i duchową.

W każdym rozdziale znajdujemy dużo nauki. Bardzo spodobała mi się okładka, ascetyczna i prosta w kolorze miętowym.

Okladka_Jesteś_cudem-540x829 (więcej…)

Skomplikowane losy ludzi i miasta w książce Izabeli Żukowskiej „Skazy”

„Skazy” Izabeli Żukowskiej to kolejna książka z historią w tle którą miałyśmy okazję przeczytać.
Powieść ta to historia życia dwóch sióstr, bliźniaczek Johanna i Hemrietta. Pozornie możne nam się wydawać że dziewczyny skoro są bliźniaczkami powinny być identyczne. Jednak więzy krwi nie wpływają na podejmowanie decyzji.

 

 

 

(więcej…)

Czytelniczka przekonuje: „Bóg nigdy nie mruga”

Dzień dobry,

I chyba się udało zachęcić „naszych” czytelników do pisania o nadziei. Kolejna propozycja od Państwa. Książka.
Pani Karolina Mucha przysłała do nas sympatyczny list oraz link do takiej oto recenzji:

Bóg nigdy nie mruga
Autor: Regina Brett
Wydawnictwo: Insignis

Ilu trzeba doświadczyć nieszczęść i cierpień, by zacząć cieszyć się życiem?

To zależy. Przede wszystkim od tego, jak bardzo lubimy użalać się nad sobą i karmić swoje poczucie krzywdy czy rozżalenie ciągłym narzekaniem. Jednak chyba każdego – nawet urodzonego pesymistę – można w końcu złamać, zmuszając go, by najpierw przyznał, że choć życie jest niesprawiedliwe, to i tak jest dobre, a następnie by nauczył się z niego korzystać. Takiego przekonania można przynajmniej nabrać po lekturze książki Bóg nigdy nie mruga Reginy Brett.

Amerykańska felietonistka kieruje do swych czytelników pięćdziesiąt lekcji, których główne przesłanie dość łatwo odczytać: warto żyć. A to, jak będzie wyglądał każdy nasz dzień, zależy przede wszystkim od nas samych – czyli od dokonywanych przez nas wyborów, od naszej wytrwałości i determinacji w realizacji wyznaczonych sobie celów oraz od wewnętrznego nastawienia, z jakim będziemy przyjmowali rzucane przez los wyzwania (niektórzy powiedzieliby: ciosy). Krótko mówiąc: możesz albo być szczęśliwy, albo zrozpaczony. Jedno i drugie wymaga tyle samo wysiłku, a wszystko zaczyna się od decyzji, by być szczęśliwym. Trąci banałem? Być może. Faktycznie, większość proponowanych tu tematów lekcji nie wyróżnia się oryginalnością, a już same ich tytuły przypominają setki innych poradnikowych zaleceń. Na przykład o tym, że jedyną osobą, która potrafi Cię uszczęśliwić, jesteś Ty sam – przynajmniej teoretycznie – wiedzą chyba wszyscy.

W dodatku nie bezzasadne wydaje się pytanie: dlaczego autorka przyjmuje na siebie rolę nauczycielki, udzielającej czytelnikom lekcji? Czego takiego dokonała, by zyskać prawo do pouczania innych, do mówienia im, jak należy postępować? Sprawa nie jest prosta. Regina Brett nie posiada stosownych tytułów naukowych – nie jest ani teologiem, ani etykiem, ani psychologiem czy terapeutą. Uważa natomiast, że jej własny los, kolejne walki z życiem i o życie nauczyły ją tak wiele, że warto te doświadczenia przekazywać innym. Dorastanie w trzynastoosobowej rodzinie, molestowanie, gwałt, samotne i młode macierzyństwo, późne małżeństwo oraz walka z rakiem to rzeczywiście całkiem spory bagaż, który niosącego go człowieka może wiele nauczyć. Na przykład tego, że Bóg nigdy nie daje nam więcej, niż potrafimy udźwignąć.

Warto jednak podkreślić, że Regina Brett nie ogranicza się do głoszenia popularnych, dobrze brzmiących haseł – w poszczególnych rozdziałach próbuje nadać im konkretny sens, uzasadnić ich słuszność w oparciu o przykłady z własnego życia (którym dzieli się z zadziwiającą niekiedy otwartością i szczerością) oraz o anegdoty dotyczące jej bliskich i znajomych – ludzi szczęśliwych, spełnionych, wykorzystujących każdy dzień w stu procentach. Ludzi potrafiących przyznać, że to, co ich spotyka, wynika nie z niedopatrzenia, lecz woli Bożej, bo przecież Bóg nigdy nie mruga. Głębokie przekonanie o słuszności tego stwierdzenia sprawia, że z poszczególnych tekstów obfitym strumieniem wypływają radość, optymizm i nadzieja, swym rwącym nurtem zagarniając wszystko po drodze – zarówno aktualne myśli, przeszłe doświadczenia, jak i plany na przyszłość czytelnika.

Bo przecież zawsze, mimo wszystko, warto żyć.

Recenzja ukazała się pierwotnie na granice.pl .

Czekamy na kolejne meile i komentarze, zarówno tu jak i na profilu FB akcji.

Chmurka tagów