Archive for the ‘Z profilu Facebook’ Category

Hrabia Monte Christo z powieści A.Dumasa

Dziś będzie recenzja przesłana po przez profil Facebookowy. A ocena tą nadesłała nam pani Ewa Sęderska.

„Hrabia Monte Christo z powieści A.Dumasa to moja słabość.Inaczej- Edmund Dantes młody człowiek pełen ufności do ludzi , kochający ojca, narzeczoną i morze. Jednak świat okazuje się dla niego bardzo okrutny i skazuje go na potworne katusze fizyczne i psychiczne.Po ucieczce z więzienia i odnalezieniu skarbu przechodzi metamorfozę , opanowuje go chęć zemsty.Tło powieści stanowi nieustająca miłość.Uwielbiam tę powieść i to,że”. Najbardziej samolubną namiętnością jest miłość.”,że „”Młodość jest kwiatem, a miłość jego owocem…

(więcej…)

Reklamy

Podaruj książki do biblioteki dwóch niepełnosprawnych…

TVP Lublin program „Zdarzenia”przedstawia wyjątkową historię. Dwóch niepełnosprawnych mężczyzn, którzy ratują sobie życie , zamieszkują razem i TWORZĄ BIBLIOTEKĘ. Redakcja TVP Lublin program „Zdarzenia” zbiera książki do biblioteki. Wszystkie, ale szczególny nacisk na książki o tematyce religijnej. Jeżeli chcecie wspomóc Andrzeja i Norberta , ich ideę -przynoście lub przysyłajcie książki na adres TVP Lublin, ul. Raabego 2, 20-030 Lublin. I koniecznie obejrzyjcie reportaż autorstwa Doroty Boczek. Historia porusza , ale jest bardzo optymistyczna….

http://www.tvp.pl/lublin/reportaze/zdarzenia-magazyn-reporterow/wideo/25-lutego-2013/10215443

Piękne? Tak bardzo…

„68 pokojów” Marianne Malone

Witajcie,

 

Przypominamy Wam że w portalu społecznościowym Facebook nasza akcja ma swój profil. I właśnie z tego profilu pochodzi wpis- recenzja kolejnej książki „68 pokojów” Marianne Malone autorstwa Yenni- Marysi, czyli jednej z członkiń naszego profilu.

Marysia pisze tak o książce:

„„68 pokojów” Marianne Malone to magiczna opowieść o przyjaźni, przygodzie i marzeniach, które snujemy jako dzieci i które blakną w naszej pamięci, gdy dorastamy, ale w pewnych szczególnych sytuacjach można je odświeżyć.

Pokoje Pani Thorne to przepiękna wystawa miniaturowych wnętrz, o wysokim stopniu realizmu. Główna bohaterka historii, Ruthie, jest zafascynowana ekspozycją, oglądając ją po raz pierwszy. Bez końca podziwia wykwintne francuskie wnętrza z początków XIX wieku, jest również zachwycona domami pierwszych osadników amerykańskich. Marzy, by jak Alicja zmniejszyć się i zwiedzić te kunsztowne wnętrza. Ciąg zbiegów okoliczności sprawia, że do jej rąk trafia magiczny klucz i Ruthie może spełnić swoje pragnienia. Nie sama, lecz ze swoim najlepszym kolegą, Jackiem. Może nie wszystkie ich poczynania wydają się godne naśladowania (okłamują rodziców, by zostać na noc w pustym muzeum), ale dzięki swojej determinacji i pomysłowości przeżywają wiele przygód w różnych epokach w ciągu zaledwie tej jednej nocy. Przy okazji udaje im się zmienić losy pewnej młodej Francuzki, zainteresować zjawiskiem elektryczności przyszłego amerykańskiego wynalazcę…

Oprócz tej magii miniaturowego świata w powieści znajdziemy też problemy dnia codziennego: Jackowi i jego mamie grozi eksmisja a pewien znany fotografik nie może dojść do siebie po tragedii rodzinnej. Jednak wszystkie te trudności udaje się naszym bohaterom pokonać i w rezultacie mamy szczęśliwe zakończenie. Czy to jednak na pewno koniec magii działającej w tych miniaturowych wnętrzach? Przecież w każdej chwili ktoś inny może znaleźć czarodziejski klucz…”

Piękna opowieść, prawda?

 

Czekamy na Wasze propozycje książek, cytatów, spostrzeżeń… I wszystkiego co Waszym zdaniem daje nadzieję.

 

Chmurka tagów