Archive for Marzec, 2012

„Lista obecności. Rozmowy z ojcami osób z zespołem Downa” – ksiązka pełna nadziei

Witajcie,

Dzięki stowarzyszeniu „Bardziej kochani” opiekującym się ludźmi z zespołem Downa miałam przyjemność zrecenzować książkę „Lista obecności. Rozmowy z ojcami osób z zespołem Downa”.

Książka jest zbiorem kilkunastu rozmów z ojcami którzy zmagają się z tym problemem. Uważam że warto się z nią zapoznać. Nawet jeżeli wydaje nam się że ten temat nas nie dotyczy.
Dlaczego?
Bo książka porusza ważny temat społeczny. Postrzegania osób z dodatkowym chromosomem. I możemy próbować myśleć że ich nie ma, ale oni są i warto ich zauważyć. Bo gdy będziemy udawać że tych „dzieci” nie ma, to one i tak nie znikną. My może poczujemy się lepiej, świat będzie łatwiejszy. Ale oni będą. I będą delikatnie zwracać na siebie uwagę. Więc może warto spróbować ich zrozumieć? Zaakceptować?
Bo to czego nie znamy wydaje nam się straszne i tego się boimy. I właśnie tak jest z zespołem Downa…

Reklamy

Kamienie na Szaniec- Książką z nadzieją?

Witajcie,

Dziś chcemy wam zaprezentować książkę, a dokładniej recenzję lektury szkolnej „Kamienie na Szaniec”..
Zwykła książka, lektura… Czy pomyśleliście o niej jako o książce niosącej nadzieję? A jednak okazuje się że tak. Zobaczcie co o niej pisze Basia-Loren:

„Kamienie na szaniec” – przemyślenia

„Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie, żem dla ojczyzny sterał moje lata młode;
A póki okręt walczył – siedziałem na maszcie, a gdy tonął – z okrętem poszedłem pod wodę.

Dla mnie utwór „Kamienie na szaniec” opowiada o czymś niezwykłym, co w tych czasach XXI wieku nie jest już spotykane. Przyjaźń, odwaga, pomysłowość, bezgraniczne zaufanie,poświęcenie w imię swojego Kraju.

Bohaterami książki są młodzi mężczyźni, można by napisać że jeszcze chłopcy którzy dopiero wchodzą w wiek dorosły, lecz mimo to wykazują na wszelkie sposoby swą dojrzałość, choć nie zawsze. Ponieważ nikt nie jest idealny i każdy czasem daje ponieść się emocją. W wypadku tych bohaterów zdarzało się to jednak rzadko. Autor opisuje losy Alka, Zośki, Rudego i wielu innych ludzi, którzy biorą udział w walce przeciw hitlerowskiej okupacji Warszawy. Chłopcy odznaczają się wyjątkowym bohaterstwem. Chwytając za broń z całych sił chcieli służyć ojczyźnie, byli świadomi i w pełni zdawali sobie sprawę, z tego że za tę służbę mogą przypłacić własnym życiem, ale wcale się tym nie przejmowali. Nie każdy jest w stanie pojąć to co kierowało tymi chłopcami, ale wystarczy wyobrazić sobie coś co my kochamy i pomyśleć sobie że bohaterowie książki kochali tak samo mocno swoją ojczyznę. Podziw dla nich jest tym większy, że pomimo trudnych warunków mieszkalnych, służby w Małym Sabotażu (później Szarych Szeregach) i wykonywaniu prac dorywczych chłopcy dalej kształcą się, myślą o swojej przyszłości. I jeszcze ciągła praca nad swym charakterem. Wciąż dążyli do postawionego sobie wcześniej celu, zwalczali swoje wady i pomnażali zalety. Uważam że to piękna książka która jeszcze wielu ludziom uświadomi to co jest w życiu ważne. Nigdy nie byłam patriotką, a teraz po poznaniu tej historii ciesze się że pochodzę z Polski ( tak dla mnie to też dziwne o_o). Smutne jest tylko to że w Polsce jest coraz mniej taki ludzi, a są oni nie wątpliwie skarbem. Tak naprawdę uważam że nie da się opisać ( a może ja po prostu nie umiem) tego co Rudy, Alek i Zośka zrobili dla Polski więc już nic więcej nie napisze. Chyba nie potrafię.

„Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei. A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec”

Recenzja Basi- Loren, 15 lat

Co sądzicie o tej recenzji?

„Za plecami anioła” skłania do przemyśleń

Witajcie,

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać książkę „Za plecami anioła” i do dziś jestem pod jej wrażeniem.

” To historia dziewczyny poszukującej szczęścia i własnej drogi życiowej. Każda z czytelniczek znajdzie w Bohaterce kawałek siebie. Książka przyciąga jak magnez, ja nie mogłam się od niej oderwać, zastanawiając się co jeszcze spotka dziewczynę. Do tego przepiękne opisy przyrody oraz miasteczko oderwane wyglądem od tego co mamy na co dzień.”

A oto i fragment który porusza i daje wiele do myślenia:

Dlaczego od razu nazywać rzeczy po imieniu. po co wpychać je do tej czy tamtej szuflady ze stereotypami.

I te mądre słowa:

Wczoraj minęło, dziś jest dziś, a nikt z nas nie wie co wydarzy się jutro.

Książka chodź jest lekką i miłą lekturą skłania do myślenia.

Pomyśl w jakim chaotycznym świecie żyjemy i na jak niewiele spraw mamy jakikolwiek wpływ. Planujemy, dążymy, budujemy, a nagle jeden kaprys losu i nasz dorobek życiowy leży w gruzach. Tylko tu i teraz się liczy… W każdym pojedynczym dniu mieści się całe nasze istnienie. Jeśli to zaakceptujesz, przestaniesz pytać o znaczenie, a zaczniesz brać co ci jest dane.
– Carpe diem?
– Dokładnie

Chmurka tagów